Siódme urodziny naszego synka uczciliśmy imprezą dla rodziny i jego przyjaciół ze szkoły. Postanowiliśmy urządzić ją w domu. Dzieci, jak to dzieci, bawiły się hucznie i zostawiły po sobie straszny bałagan. Nic zaskakującego, posprzątaliśmy wszystko, jak już maluchy poszły spać – okazało się jednak, że na naszej kremowej sofie wylądował sok wiśniowy i pokaźna ilość słodkich odcisków palców. Już chwytałam za odplamiacz, kiedy mój mąż przypomniał mi, że „Akademia Domu” oferuje pranie tapicerki. Nazajutrz było po plamach, a sofa wyglądał jak nowa – kolejne urodziny małego też wyprawimy u nas!
Agnieszka z Komorowa